To ja. Osoba, bez której świat mojego męża zawaliłby się całkowicie. Jestem jak Wonder Women. Przeszukuję galaktykę szukając zagubionych skarpet, papierów i innych niezbędnych pierdół potrzebnych do życia mojemu wspaniałemu mężczyźnie. Czuję się jak kierowca rajdowy lawirując z odkurzaczem pomiędzy zabawkami i bardzo ważnymi rzeczami moich dzieci, których broń boże nie można przesunąć, ponieważ spowoduje to naruszenie czasoprzestrzeni we wszechświecie. Cała prawda o mnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz