Układając dziś rzeczy w mojej przepełnionej szafie, zauważyłam że najwięcej ubrań mam w kolorze czarnym-czarnym, dużo w kolorze czarnym, trochę w szarym, a reszta to jakieś pojedyncze sztuki w pozostałych kolorach. Boże! Kocham czerń, ale nie przypuszczałam, że aż tak mnie ten kolor opętał. Czuję się jak jakiś demon ciemności.
Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz